
Zima to jedyna pora roku, gdy można zobaczyć spektakl „Królowa. Baśń podwórkowa” we Wrocławskim Teatrze Pantomimy (WTP). Przedstawienie, choć dedykowane już dzieciom w wieku 4+, to z pewnością zachwyci również dorosłych!
Baśnie Hansa Christiana Andersena zna chyba każdy z nas. Jedną z najbardziej popularnych jest „Królowa śniegu” i to właśnie na jej podstawie powstał spektakl w reżyserii Artura Borkowskiego, notabene aktora ze stałego zespołu Teatru.
WTP zaprasza widzów na Scenę zimową, która jest niczym innym jak podwórkiem jego siedziby mieszczącej się przy Alei Dębowej 16 na wrocławskim Borku. Na przybyłych czekają piękne kostiumy autorstwa Adama Królikowskiego, zimowe projekcje (Bogumił Palewicz), a przede wszystkim ruchowa forma łącząca pokolenia i sprawiająca, że na pokaz może przyjść dosłownie każdy.
Choć tym razem na podwórku nie zalegał biały puch, zimowej atmosfery nie zabrakło, a w czasie samego przedstawienia zaczął padać śnieg. Czary Królowej Śniegu zdały się zadziałać, a ona sama jakby czekała do powrotu „Baśni podwórkowej” do repertuaru Teatru.
Wyśmienita gra aktorska i pantomima w czystej postaci to coś dla tych, którzy nie mieli wcześniej okazji uczestniczyć w podobnej formie. A formę tę warto pokazać także dzieciom, do których w sposób szczególny adresowany jest spektakl.


Urzekł mnie śpiewający Jeleń (Eloy Moreno Gallego), dałem się porwać szalonemu Bałwankowi (Jakub Pewiński), zaskoczyła zgraja Zbójców, czy Kwiatowa Wróżka (Krzysztof Szczepańczyk), a nad wszystkim czuwała najprawdziwsza i przepiękna Królowa Śniegu (Izabela Cześniewicz).
Dla obawiających się chłodu, a chcących schronić się przed czarami Królowej, Teatr zadbał o koce. Sama forma również nie jest zbyt długa (ok. 40 min.). „Królowa. Baśń podwórkowa” to obowiązkowa pozycja do zobaczenia w zimowym repertuarze Teatru Pantomimy. Polecam!
Krzysztof Antonik
teatralnie.pl